"DZIENNIK BRIDGET JONES" : NIEBIESKI KREM Z PORÓW

Obiecałam - jest! Niebieska zupa Bridget Jones, tym razem w formie kremu z chrupiącymi grzankami.







Pisałam już, że "Dziennik Bridget Jones" mogę oglądać ciągle i nigdy mi się nie znudzi? To prawda. Jest kilka  takich komedii romantycznych szczególnie angielskich, które uwielbiam ( "Love actually" w okresie Bożego Narodzenia to już moja coroczna tradycja ;) ). O tym kiedy indziej, a dzisiaj zapraszam na krem z porów z pysznymi grzankami. Algorytm przygotowania tego kremu jest mniej więcej taki sam jak w zupie porowej:

"DZIENNIK BRIDGET JONES" : ZUPA POROWA

ALE:
  • całość musimy zmiksować dokładnie blenderem
  • dodać kilka kropel niebieskiego barwnika 
  • upiec grzanki z czerstwego chleba.





22 komentarze:

  1. Mój ulubiony film, który może leciec bez przerwy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona filmowa potrawa :D Przyznam, że wygląda tak gustownie że trudno jej się oprzeć :P

    OdpowiedzUsuń
  3. jeju, genialna! mój ulubiony film! ale zupka... pamiętam jak mnie zadziwiła, a okazuje się naprawdę łatwa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam ten film :) A zupa czaderska ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie ufoludkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobnie - "Dziennik Bridget Jones" zarówno książka, jak i film, nigdy mi się nie znudzą, a "Love Actually" w święta to już tradycja. Zupka świetnie wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Love Actually oglądam co rok w święta, Bridget Jones też przynajmniej raz w roku jest, oba należą do moich ulubionych filmów:)
    jak tylko zaopatrzę się w niebieski barwnik to robię tą zupę, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fajna, chętnie podałabym gościom i patrzyła jak zastanawiają się czy jest jadalna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super - wygląda jak deser a tu...zupa!!! świetnie dla dzieci :-)

    http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne:) lubię ten film baaardzo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kolorek..jestem ciekawa co mój mąż zrobiłby na widok niebieskiej zupy..mhm..chyba musze sprawdzić..

    OdpowiedzUsuń
  12. czyli niebieski sznurek w prawdziwym życiu się nie sprawdzi ..?!
    to jest takie przykre
    :)

    PS. gratuluję świetnego pomysłu na blog, będę zaglądać tu częściej!

    OdpowiedzUsuń
  13. A to dobre!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uhum http://puszka.pl/przepis/1732-zupa-krem_dla_marka_wg_bridget_jones_.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
  15. Ale czy Bridget nie próbowała tego robić ze szparagów, a nie z porów??

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale czy Bridget nie próbowała robić tego kremu ze szparagów a nie z porów? Mogę się mylić, bo dawno już tego filmu nie widziałem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale czy Bridget nie próbowała tego robić ze szparagów, a nie z porów??

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie można dostać barwniki spożywcze?

    OdpowiedzUsuń
  19. Zupa Bridget była zupą ze szparagów, nie z porów. Ta zupa nijak ma się do filmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
  20. Anna Ewelina Wilczyńska4 listopada 2013 18:54

    Bridget wyszła zupa w kolorze blue przez sznurek:).

    Zapraszam do mnie, fanki Bridget: http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2013/11/nowa-bridget.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, pojawi się on po zatwierdzeniu.

 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA








Facebook

Obserwatorzy

Google+ Followers