"Gra o tron" : Mleko makowe

Mleko makowe jest wymieniane w książce wielokrotnie. Stosowane było jako bardzo silny środek przeciwbólowy, a jego pochodzenie może sugerować, że jest również uzależniające.





"Nawet maester Pycelle nie potrafił mu pomóc. Podał mu tylko makowe mleko, żeby Jon nie cierpiał długo."

"Ned patrzył, jak jego stary przyjaciel zagłębia się coraz bardziej w poduszkę, w miarę jak makowe mleko zmywało cierpienie z jego twarzy. Zapadał w sen."

"Mówią, że makowe mleko zaciemnia umysł. "



Mak jest uważany za roślinę magiczną, jest to symbol szczęścia, miłości, pieniędzy, ale również snu. Nie bez powodu mówi się "jak makiem zasiał", bo mak przyciąga głęboki sen (podobno przywołujący wizję).


Mleko było wytwarzane z makowych główek, czyli tzw makówek. Po nacięciu główki maku wypływa z niej płyn przypominający mleko. To właśnie z tego mlecznego soku powstaje opium, czyli używany w przeszłości silny środek odurzający, przeciwbólowy, ale również nasenny. Z oczywistych powodów ja przygotowałam wersję dozwoloną, czyli mleko z suszonych nasion maku. Takich, z których powstaje masa makowa na świąteczne makowce. Sama nie wiem, czy to faktycznie działa lekko usypiająco, czy to po prostu efekt placebo, ale wypiłam szklankę tego mleka i jakoś tak sennie mi się zrobiło pisząc tego posta ;)


MLEKO MAKOWE

SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka nasion maku
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 700 ml mleka 3,2%
  • 3 duże łyżki miodu


PRZYGOTOWANIE:

Mak przesypać do miski, zalać ciepłą wodą i rozetrzeć ucierakiem (lub np. zrobić to w moździerzu) przez kilka minut, aż mak stanie się gęstą masą. Mleko podgrzać. Do maku dodać miód i zalać całość gorącym mlekiem. Wymieszać dokładnie. Można mleko przelać przez sito, aby pozbyć się nasion maku, lub pić razem z nasionami. 





23 komentarze:

  1. Inspirowane Smakiem26 marca 2013 06:24

    Ale super. :) Ciekawe co będzie jutro!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie mleko to dla MNIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
  3. muszę spróbować, bo jestem ciekawa działania. W książce zawsze makowe mleko bardzo mnie intrygowało;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze można też pójść latem za miasto i nazbierać główek maków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. wykrywacz smaku26 marca 2013 12:42

    no ładne rzeczy tu serwują! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacny Poradnik26 marca 2013 13:43

    W dzieciństwie otwieraliśmy główki makowe, szkoda, że nie wiedzieliśmy wtedy jakie ma działanie ich środek :O
    http://www.zacny-poradnik.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, czy rzeczywiście działa usypiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. patison w kuchni26 marca 2013 16:52

    Nie przepadam za smakiem "czystego" mleka. Może takie by mi się spodobało????

    OdpowiedzUsuń
  9. Serial oglądam :) mak zawsze bedzie kojarzyl mi sie z narkotykiem ;)
    Mleko makowe fajnie wyglada ale nie dla mojego żołądka :) chociaż makowe może by zamuliło mój żołądek ;)
    pozdr
    P.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham Cię za te przepisy z Gry o Tron. Pewnie po świętach, gdy będę miała chwilę zrobię takie mleko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powinnam sobie serwować takie mleko przed pójściem spać, kiedy następnego dnia muszę się zerwać o piątej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. super pomysł. ja jestem teraz na drugim sezonie i się wciągnałem na maksa..Zdrowych spokojnych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojjj, tego to z wielką chęcią spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Karolina Szpunar8 kwietnia 2013 17:52

    Oj, coś tak czuję, że mleko makowe poleci w przyszły poniedziałek, przy kolejnym odcinku Gry o Tron :D Dzięki za przepis! Cuudny pomysł na wpis

    OdpowiedzUsuń
  15. Po spożyciu tego mleka zachciało mi się siku, jednakże nie mogłem się wysikać z powodu różowego latającego hipopotama, który zamieszkał w mym sedesie. Czy gdy podam temu hipopotamowi to mleko to pójdzie sobie w końcu?

    OdpowiedzUsuń
  16. Warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mleko makowe to MEGA dawka wapnia, bo mak zawiera go w niesamowitych ilosciach.A wapn chroni nas, kobiety, przed widmem osteoporozy.Juro robie to "mleko",bo moje to bedzie z "mleka"roslinnego.
    A tak na marginesie,mak dodaje codziennie do mojej porannej owsianki,pycha.

    OdpowiedzUsuń
  18. No mak ma właściwości usypiające. Moja mama mówiła, że kiedyś jak bobas nie mógł zasnąć to dawało mu się do ssania nasionka maku zawinięte w jakąś gazę czy ściereczkę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pewnie już za późno, żebyś przeczytała ten komentarz, ale może jakiemuś zabłąkanemu czytelnikowi się przyda :) U mnie w rodzinie mleko makowe to nazwa wigilijnej potrawy, którą przywiozła moja babcia z dzisiejszych terenów Ukrainy. Po utarciu mleka z suszonego maku, tak jak opisałaś, dolewa się przegotowanej wody, dodaje dużo miodu i mnóstwo pokrojonych drobno bakalii (wszystkich, jakie jesteśmy w stanie kupić). Podaje się to w dużej wazie w postaci bardzo płynnej z "farfoclami" bakaliowymi. Każdy bierze kielich lub kubek lub miseczkę, kruszy do środka kruche ciasteczka (również własnoręcznie upieczone) i zalewa to mlekiem. PYCHA! To taka trochę płynna kutia, żadne święta się bez tego nie obędą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zrobiłam! Jest pyszne, dodaję do niego goździki, cynamon lub wanilię, aby cieszyć się świątecznym aromatem cały czas :) DZIĘKUJĘ! http://quchniawege.blogspot.com/2013/11/mleko-makowe.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzeba wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bez sensu zupełnie, mak do produkcji opium czy mleka makowego uśmierzającego ból to zupełnie inny gatunek maku od tego z którego piecze się makowca ;)

    trochę tak jakbyście zamiast konopii indyjskiej palili liście zwykłych konopii i czekali na efekt

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, pojawi się on po zatwierdzeniu.

 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA








Facebook

Obserwatorzy

Google+ Followers