poniedziałek, 29 lipca 2013

Brownie czekoladowe Lynette (Gotowe na wszystko)



Ponieważ jestem już bliska ukończenia wszystkich ośmiu sezonów Gotowych na wszystko, będę Was teraz raczyć przepisami na potrawy, które zobaczyłam w serialu. Niesamowite jest to ile potraw przewinęło się przez ekran podczas wszystkich tych odcinków i muszę stwierdzić, że chyba jest to mój ulubiony serial pod względem kulinarnym. Nie tylko ze względu na Bree, która rzeczywiście prowadziła główny kuchenny wątek w tym serialu, ale też ze względu na inne bohaterki, których potrawy bardziej zapadły mi w pamięci. Dajmy na to wątek z Paulem i Susan – przez kilka odcinków siódmego sezonu przewinęło się co najmniej kilkanaście potraw/deserów, które Susan ugotowała i upiekła dla Paula. Wszystko skrzętnie notowałam, więc myślę, że niedługo powstanie tu całkiem niezła kolekcja przepisów „desperatek”.







Tymczasem przedstawiam przepis na brownie. Te które przygotowała Lynette dla Toma w akcie zemsty za zdradę. Swoją drogą ten serial pobija rekordy w przygotowywaniu zatrutego jedzenia – brownie ze środkiem przeczyszczającym, potrawy Susan z płynem chłodniczym, czy choćby tarta rabarbarowa ze środkami nasennymi Pani McClusky.






BROWNIE CZEKOLADOWE

SKŁADNIKI:
  • 1 i 1/3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 200 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka



PRZYGOTOWANIE – THERMOMIX
  1. Do naczynia miksującego włóż połamaną na kawałki czekoladę, oraz masło. Zmiksuj 60 stopni / 2 min / obr 2, a następnie ostudź roztopione masło i czekoladę.
  2. Do naczynia (do masła i czekolady) dodaj jajka, oraz szklankę cukru. Zmiksuj 1 min / obr. 3
  3. W misce wymieszaj mąkę i proszek do pieczenia. Dodaj do masy w naczyniu i zmiksuj 30 s / obr. 4
  4. Wylej ciasto na blachę wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia.
  5. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30-40 minut.


PRZYGOTOWANIE – TRADYCYJNE
  1. Do małego garnuszka wrzuć połamaną na kawałki czekoladę, oraz masło. Podgrzewaj na niewielkim ogniu mieszając do momentu, w którym czekolada i masło się roztopią, a następnie wystudź.
  2. W misce wymieszaj mąkę i proszek do pieczenia.
  3. Dodaj jajka i cukier do czekoladowej masy, zmiksuj dokładnie.
  4. Cały czas miksując wsypuj mąkę aż składniki się połączą.
  5. Wylej ciasto na blachę wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia.
  6. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30-40 minut.


20 komentarzy:

  1. Dobrze, że bez dodatkowych środków ;)). Uwielbiam brownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To proporcje na małą blaszkę? Bo ja się zawsze łakomię i każdą masę wylewam na dużą, a potem wychodzi mi cienki placek, a nie ciasto :P

    OdpowiedzUsuń
  3. TheBestThing29 lipca 2013 10:43

    Spróbuję. Wydaje mi się bardzo na miejscu do uczczenia 20-ej rocznicy ślubu :-)
    I zdecydowanie nie dodam tam żadnych środków przeczyszczających czy innych drażniących ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. W klasycznym brownie nie ma proszku do pieczenia, bo jego autorka Mildred "Brownie" Schrumpf zapomniała dodać do klasycznego ciasta czekoladowego proszku do pieczenia. Niezrażona porażką pokroiła niewyrośnięte ciasto na kwadraty i tak powstało amerykańskie brownie.
    Zakochałam się w tym jej "nieudanym" wypieku i jest to moje popisowe ciasto na wszelkie okazje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię tylko wersję bez proszku do pieczenia, innych brownie nie uznaję. Uwielbiam tę gliniastą strukturę!

      Usuń
    2. Właśnie miałam dodać. I mąki też jest bardzo dużo, ja robię z 6 jajek i połowy szklanki mąki, to ciasto tutaj wygląda smacznie, ale to nie jest brownie, tylko po prostu ciasto czekoladowe.

      Usuń
    3. Wiele razy już pisałam, że staram się odtworzyć filmowe potrawy jak najlepiej (biorąc również pod uwagę efekt wizualny). Brownie Lynette nie jest płaskie i całkiem gliniaste, bo nie używa ona czekolady, lecz kakao w proszku. Dla lepszego smaku ja użyłam czekolady, oraz dodałam proszek do pieczenia po to by ciasto nie było płaskie, a raczej wyższe dokładnie jak w serialu. W filmie ciasto nazywa się brownie, więc będzie to brownie i nic innego :) Pozdrawiam!

      Usuń
  • były jeszcze ciasteczka chyba czekoladowe z trawką :P które dostała Lynette od swojej matki chyba

    OdpowiedzUsuń
  • Anatomia duszy.29 lipca 2013 15:09

    to moje ulubione ciasto, prosty i fajny przepis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  • stoliczkunakryjsie29 lipca 2013 15:57

    aż szybko przeskoczyłam do składników, żeby sprawdzić, co trującego dodałaś;)uwielbiam ten serial! wciągałam go jak opętana. Bree faktycznie bryluje w kuchennym świecie. no a jej kuchnia w teh hali/garażu? marzę o czymś takim!

    OdpowiedzUsuń
  • Mam nadzieję, że Twoje potrawy będą serwowane bez tych "wkładek" :) Mi w pamięć najbardziej zapadło jednak odwracane ciasto ananasowe i okropnie śmieszna sytuacyjna scena mu towarzysząca :)

    ps. co do brownie - jego ideą jest właśnie brak proszku do pieczenia, co jak wspomniała osoba w komentarzach wcześniej wiąże się z historią jego powstania

    OdpowiedzUsuń
  • Ależ cudownie wygląda. Musiało być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  • Manufaktura Ciastek i nie tylko29 lipca 2013 19:27

    szukałam tych specjałów trujących w przepisie:))))) fajny pomysł na blog. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  • Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger. Szczegóły u mnie na blogu:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  • Paula - Jak Po Maśle30 lipca 2013 09:11

    Uwielbiam ten serial! Wszystkie odcinki widziałam po kilka razy. Często do niego wracam i będę wracać. A jeśli chodzi o kulinarną stronę serialu, to marzy mi się książka kucharska Desperate Housewives.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  • Ja już skończyłam, ufff..przydała mi się na coś ta ciąża..a i tak jeszcze miałam do nadrobienia sezon 8smy. Dobrze że córcia pięknie spała w dzień to se matka mogła pooglądac...A ciasta chyba nie skosztował, hehe

    OdpowiedzUsuń
  • Upiekłam lecz nie wyszło takie zakalcowate,a wręcz suche:-( czy to przez to ,że czekolada była 70% ? ale mi i tak smakuje
    Angela

    OdpowiedzUsuń
  • wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  • Ewa - My LIFOFU31 lipca 2013 22:06

    Zapraszam na mojego bloga:

    http://mylifofu.blogspot.com

    Na blogu opinia na temat bloga Pauliny, a najświeższy post dot. filmu KONESER, który w kinach już od piątku.

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  • Z niecierpliwością czekam kolejne przepisy z Gotowych na wszystko! Mam nadzieję, że już niedługo się pojawią :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń