poniedziałek, 1 lipca 2013

Kino od kuchni #1 - Niebo w gębie: tort Saint-Honoré

W środę 26 czerwca Multikino rozpoczęło projekt „Kino od kuchni”. W ramach tego cyklu będą odbywać się projekcje filmów o tematyce związanej ze slow foodem.   Cykl zainicjowała projekcja filmu „Niebo w gębie”. Odbyła się ona w dwunastu miastach, a dodatkowo w Warszawie miał miejsce pokaz gotowania na żywo z Dawidem Gaboriaud.





Niebo w gębie to kulinarny film biograficzny. Wyreżyserowany przez Christiana Vincenta, opowiada historię Hortense Laborie, niezwykle utalentowanej, osobistej kucharki prezydenta Francji.



Hortense francuską „prostotą” i niezwykle wyrafinowanym smakiem próbuje trafić w prezydenckie gusta kulinarne. Udaje jej się to bez większego wysiłku co niestety wywołuje zazdrość u Szefów kuchni centralnej. Akcja filmu dzieje się w dwóch miejscach, oraz planach czasowych – w Pałacu Elizejskim, oraz w bazie na Antarktydzie. Film ogląda się bez większych uniesień jeśli chodzi o fabułę, za to oglądając przepiękne potrawy przygotowywane w prezydenckiej kuchni to zdecydowanie chwyta za serce i ślinianki. Piękne torty, mięsa, pieczenie, ciasta i inne cuda – to tylko niektóre z tych rzeczy, które możemy zobaczyć na ekranie.

Film otwiera, oraz zamka tort ptysiowy Saint-Honoré. To pierwsze ciasto, które upiekła Hortense dla Prezydenta Francji, oraz ostatnie które przygotowała dla francuskich polarników.



Żegnając się Hortense tłumaczy, że babcia nauczyła ją przygotowywać Saint-Honore na cieście ptysiowym, z kremem. Niezwykle ważne jest to, że przez 2 lata Hortense pracowała przy ulicy która nazywała się dokładnie tak jak ciasto.

Dlatego postanowiłam przygotować właśnie ten tort. Znalazłam wiele różnych wersji na te ciasto. Niektóre wskazywały na spód z ciasta francuskiego, w niektórych widniał krem pâtissière, a w niektórych nie. Sugerując się tym co zobaczyłam i usłyszałam w filmie przygotowałam tort w całości z ciasta ptysiowego, z kremem pâtissière, bitą śmietaną, oraz karmelem.



Tort Saint-Honoré

SKŁADNIKI:

Ciasto ptysiowe:
  • 250 g mąki
  • 250 ml wody
  • 125 g masła
  • 3 jajka

Krem pâtissière:
  • 3 żółtka
  • 100 g cukru
  • 100 g mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1 laska wanilii

Bita śmietana:
  • 200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 150 g cukru pudru

Karmel:
  • ¾ szklanki cukru
  • ¼ szklanki wody


PRZYGOTOWANIE:

Ciasto ptysiowe:
  1. Do garnuszka o grubym dnie włóż masło, oraz dolej wodę. Zagotuj aż masło całkowicie się rozpuści.
  2. Do wrzącej wody z masłem dosyp mąkę i energicznie roztrzep trzepaczką, lub zmiksuj mikserem. Miksuj, lub mieszaj aż masa będzie jednolita.
  3. Gotową masę odstaw do ostygnięcia na ok. 10-15 minut. – to bardzo ważny punkt.
  4. Do ostudzonego ciasta dodaj jajka, jedno po drugim miksując do całkowitego połączenia.
  5. Ciasto przełóż do rękawa cukierniczego.
  6. Na papierze do pieczenia narysuj koło o średnicy ok. 22 cm. Wyciśnij cześć ciasta zakrywając całe koło. Z reszty ciasta wyciśnij niewielkie małe porcje. Pamiętaj o odstępach, bo ptysie odrobinę urosną.
  7. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piecz ok. 20 minut, aż ptysie będą zarumienione.
  8. Po upieczeniu ptysie, oraz ptysiowy spód należy ostudzić.

Krem pâtissière:
  1. Do małego garnuszka wlej mleko. Wanilię przetnij wzdłuż, nożem wyciągnij ziarenka, dodaj je do mleka, wrzuć tez wydrążoną laskę. Zagotuj mleko.
  2. W misce ubij żółtka razem z cukrem przez ok. 5min aż zaczną być jasne i puszyste.
  3. Dodaj do żółtek z cukrem mąkę zmiksuj, a następnie dodaj mleko (bez laski wanilii).
  4. Całą masę ponownie umieść w garnuszku i gotuj mieszając aż masa zgęstnieje.
  5. Bita śmietana:
  6. Bardzo schłodzoną śmietankę umieść w misce i zmiksuj, pod koniec ubijania stopniowo dodawaj cukier puder. Przed wyłożeniem ubitej śmietany na ciasto musisz ją schłodzić.

Karmel:
  1. Cukier wsyp do garnuszka o grubym dnie, dolej wodę, wymieszaj i podgrzewaj.
  2. Staraj się nie mieszać, bo wtedy karmel może się nie udać.
  3. Gotuj, aż masa z jasnej stanie się lekko brązowa.



Przygotowanie ciasta:
  1. Ptysiowy spód połóż na talerzu. Wystudzone ptysie maczaj w gorącym karmelu z jednej strony i przyklejaj je do spodu ciasta tworząc krąg dookoła brzegu. Polej je karmelem również z wierzchu.
  2. Środek ciasta wysmaruj kremem pâtissière, a następnie na wierzch wyciśnij rozetki z bitej śmietany.
  3. Tort najlepiej podawać od razu po przygotowaniu ponieważ ciasto ptysiowe szybko nasiąka kremem. 





Moja opinia o tym torcie jest jedna - CUDOWNY. Szczerze mówią obawiałam się tego, czy w ogóle uda mi się przygotować tak skomplikowane ciasto, ale jak widać udało się. Nie wiem jak realnie powinno smakować, ale te które przygotowałam było niesamowite. Wyważony smak słodyczy, kruchość i lekkość ptysiowego ciasta, a do tego chrupiący karmel, po prostu pycha. 





Już 24 lipca w dwunastu kinach w Polsce odbędzie się projekcja drugiego filmu z cyklu "Kino od kuchni". Będzie to film "Zanim noc nas nie rozdzieli" - jest to komedia oparta na autentycznych rozmowach podsłuchanych przez dziennikarkę Olgę Utkin w jednej z najdroższych moskiewskich restauracji. 

Serdecznie zapraszam Was do kin!

14 komentarzy:

  1. Karmel-itka.1 lipca 2013 07:05

    ale ż wyszedł wspaniały! a nigdy nie widziałam tego filmu...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu oglądałam ten film i miałam straszną ochotę na ten tort.

    OdpowiedzUsuń
  3. MartynCia ^^1 lipca 2013 10:34

    o, tak oglądając ten film, miałam wielką ochotę na ten tort!
    wspaniale, że dodałaś ten przepis!
    Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urszula Bartkiewicz1 lipca 2013 10:58

    oszałamiający <3!!! ...muszę go zrobić! dziś zaczynam przygodę z Twoimi przepisami, najpierw szejk, lub piwo z hp, zobaczymy co połówek wybierze i tak do wykorzystania wszystkich, bo tak kuszą... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Narobiłam się przy tym torcie i to bardzo miłe, że się komuś podoba :))

      Usuń

AddThis