niedziela, 25 sierpnia 2013

Muffiny Bree (Gotowe na wszystko) - KONKURS COOK'D IT

Musicie mi wybaczyć, że ostatnio tak mało publikuję przepisów. Upały powodują, że w ogóle nie chce mi się stać w kuchnia, jak już coś gotuję, czy piekę to późno w nocy, a wtedy ciężko cokolwiek mi sfotografować bez naturalnego światła...

Kolejnym  z cyklu przepisów (w zasadzie to dziwie się, że jeszcze go nie było) z "Desperatek" będą słynne muffiny Bree. Z borówkami amerykańskimi. Pyszne! W sam raz na prezent dla sąsiadów ;-)

AKTUALIZACJA - 31.08.2013

UWAGA, UWAGA!




Tego jeszcze nie było! Wspaniała ekipa Cooklet.com zorganizowała świetny konkurs dla blogerów i ich wspaniałych czytelników.

Cook'd to przycisk, który ma ułatwić dzielenie się efektami kuchennych eksperymentów, czyli w skrócie Ty korzystasz z mojego przepisu, uwieczniasz swoje dzieło na zdjęciu i za pomocą przycisku COOK'D umieszczasz tu jego zdjęcie. Ekstra, prawda? :-)

A co jeśli dołożymy do tego konkurs, w którym możesz wygrać rewelacyjne nagrody? Jeszcze lepiej!

Jako, że dziś odbywa się najwspanialsze święto na świecie (no może poza moimi urodzinami) chcę zaprosić Was do wspaniałego konkursu.



Co musisz zrobić?


  1. Upiec muffinki z tego przepisu
  2. Zrobić im zdjęcie
  3. Umieścić zdjęcie za pomocą przycisku Cook'd, który znajduje się na końcu wpisu
  4. Zachęcać innych do upieczenia muffinek i umieszczania zdjęć :-)
Co w zamian?

O nagrody walczymy razem - jeśli pod moim przepisem (w konkursie biorą udział też inne blogi) znajdzie się najwięcej zdjęć muffinek, wykonanych przez największą ilość osób - WYGRYWAMY!



Co wygrywamy?

albo


I Nagroda Grand Prix: 6 x 100 zł (w formie voucheru na wykorzystanie w sklepie fabrykaform.pl) oraz jeden zestaw książek kucharskich wybranych przez Organizatora, o wartości maksymalnej 440 zł

albo

II Nagroda Cooklet Prize: 3 x 100 zł (w formie voucheru na wykorzystanie w sklepie fabrykaform.pl) oraz jeden zestaw książek kucharskich wybranych przez Organizatora, o warto ci maksymalnej 220 zł

albo ;)

III Nagroda Cooklet Prize: 3 x 100 zł (w formie voucheru na wykorzystanie w sklepie fabrykaform.pl) oraz jeden zestaw książek kucharskich wybranych przez Organizatora, o warto ci maksymalnej 220 zł 

W skrócie - chcę aby jak najwięcej nagród trafiło do Was (szczerze to bardzo zależy mi na książkach ;) ) jeśli uda nam się zebrać jak największą ilość zdjęć i zdobyć pierwsze miejsce WYGRYWA AŻ 7 osób, z czego sześć osób wygra vouchery, a jedna osoba zestaw książek :)

Książki do wygrania:

  • The Jewelled Kitchen, Bethany Kehdy (z bloga DirtyKitchen Secrets   ) 
  •   I love Toscana, Giulia Scarpaleggia (z bloga Jul’sKitchen)



Zatem do roboty! Zabieramy się za pieczenie muffinek i wygrywanie konkursu! :))

Koniec konkursu: 15.09.2013







SKŁADNIKI
Na ok. 18 muffinek

·        200 g borówek amerykańskich
·        2 łyżki mąki ziemniaczanej
·        150 g miękkiego masła
·        2 jajka
·        80 g cukru
·        300 g mąki pszennej
·        2 łyżeczki proszku do pieczenia
·        250 ml mleka
·        szczypta soli

PRZYGOTOWANIE:

1.     Umyte i wysuszone owoce włóż do miski i obsyp mąką ziemniaczaną. Potrząśnij obficie, aby mąka w całości pokryła owoce.
2.     Do drugiej miski włóż pozostałe składniki: masło, jajka, cukier, mąkę, proszek do pieczenia, mleko i sól. Zmiksuj do połączenia składników.
3.     Do masy dodaj owoce i wymieszaj dokładnie.
4.     Formę do muffinek wysmaruj tłuszczem, lub wyłóż papilotkami. Ciasto nakładaj mniej więcej do ¾ foremki.
5.     Piecz przez 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

18 komentarzy:

  1. Pyszne, i myślę, że dość proste w przyrządzeniu, co jest ich wielką zaletą:-) dawno nie oglądałam już tego serialu, trzeba sobie kiedyś przypomnieć:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój ulubiony serial ever! Rzeczywiscie mnostwo w nim jedzenia wiec jest inspiracja. Swietny blog, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anatomia duszy.11 sierpnia 2013 20:30

    Wyglądają pięknie! Koniecznie muszę zrobić, uwielbiam borówki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię to :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny pomysł na blog!!! :D Jestem oczarowana i oczywiście obserwuję :)
    Jeżeli czasami lubisz poczytać, zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paulina Brzozowska12 sierpnia 2013 14:46

    Wyglądają wspaniale! Ogromnie mnie zaintrygowałaś swoim blogiem! Świetny pomysł! Będę stałym czytelnikiem. Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak już odkryłyśmy ze Współlokatorką, że DH to nie Moda na sukces, tylko zajebisty serial i się wciągnęłyśmy, to zawsze nas interesowały te muffiny. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakos nigdy nie wciagnelam sie w "Desperate Housewives", ale o slynnych muffinkach Bree Tanner nawet ja slyszalam :) Zjadlabym teraz takiego...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tfu, tfu, co ja pisze :) Bree van de Kamp mialam na mysli :)
    (Za duzo sie tych Bree porobilo, o :P )

    OdpowiedzUsuń
  11. Singing Cream13 sierpnia 2013 10:28

    Pięknie wyglądają, takie z 'górką'. Na pewno wypróbuję ten przepis, bo moje przeważnie wychodzą płaskie.
    Gratuluję fantastycznego i inspirującego wywiadu:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Są super na pewno poproszę moją dziewczyną aby zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. pysznie wyglądają niedługo wypróbuję :-)
    http://tohavefabulousday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo apetyczne muffiny! I świetny pomysł na bloga! :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Muffiny - uwielbiam! Nawet moje skormne zdolności kulinarne potrafią sprostać temu wyzwaniu :) mam tylko pytanie - czy wyjdą w wersji bezglutenowej? Jeśli tak, to czy trzeba zmienić proporcje? Jak uniknąć błędu by nie wyszły "gnioty"? Nie dość, że zmagam się z celiakią to jestem też "eko-terrorystą" i wszystkie składniki kompleksowo kupuję na www.freedelikatesy.pl - może doradzisz czego użyć?
    Pozdrawiam, Kinga z Kielc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne! Tylko wyszły mi okropnie tłuste, nie wiem czemu - po wyjęciu ich z piekarnika miałam masę tłuszczu na blasze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Biorę udział w zabawie! w przyszłym tygodniu postaram się je upiec :)
    Pozdrawiam, Hania

    OdpowiedzUsuń
  18. Super blog super wpis super mufiny, tylko kurde te mufiny z filmu, i z bloga WYGLĄDAJĄ ZUPEŁNIE INACZEJ! Jaką masz gwarancję że to ten sam przepis? Już na oko inaczej wyglądają! BTW Ciekawe czy ma licencję GNW:)

    OdpowiedzUsuń