piątek, 6 września 2013

Zajrzyj do "Kuchni Filmowej". Krem sułtański z filmu Dziewczyny do wzięcia

Dziś chciałabym przedstawić Wam przepis, który znajdziecie nie tylko na blogu, ale również w mojej książce, której premiera już niebawem, a dokładniej 25 września. KUCHNIA FILMOWA to książka, w której znajdziecie nie tylko przepisy, ale też ciekawostki, zdjęcia, kadry z filmów i filmowe opisy. Jest to spełnienie jednego z moich marzeń :)



Chcę zapoznać Was trochę z książką, dlatego otwieram nowy cykl przepisów „Zajrzyj do Kuchni Filmowej”.

Mam nadzieję, że przepisy Wam się spodobają i z chęcią sięgniecie po moją książkę :)




Gdy tylko obejrzałam Dziewczyny do wzięcia, wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała przygotować krem sułtański. Nie dość, że wygląda świetnie, to jeszcze rewelacyjnie smakuje. Na pewno warto umilić sobie oglądanie tego filmu porcją (lub dwiema ) takiego kremu.

Film Dziewczyny do wzięcia to historia dziewczyn ze wsi, które pragną oderwać się od monotonii swego życia i wyruszają na wycieczkę do miasta. W metropolii szukają nie tylko zabawy, ale również miłości, a wszystko zaczyna się od porcji kremu sułtańskiego.




DZIEWCZYNY DO WZIĘCIA – KREM SUŁTAŃSKI

Składniki (na 3 duże porcje):
  • 1 l śmietanki kremówki 30- lub 36-procentowej (im tłustsza, tym lepsza)
  • 100 g cukru pudru
  • 50 g rodzynek
  • 100 ml rumu
  • 3 łyżki kakao
  • 100 g pokruszonych bez

Przygotowanie:
  • Rodzynki namocz w rumie.
  • Schłodzoną śmietanę kremówkę ubij na sztywno. Pod koniec ubijania dodaj cukier puder.
  • Ubitą śmietanę podziel na 2 części. Jedną część wymieszaj z kakao, a drugą – z połową rodzynek i bezami.
  • Masę przełóż do pucharków warstwowo, zaczynając od części z kakao.
  • Wierzch udekoruj resztą rodzynek. Krem podawaj schłodzony.

10 komentarzy:

  1. Gratulacje!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo czekałam na ten krem!!!! Bo to jedna z moich kultowych scen filmowych :D hehe

    Gratulacje książki! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Babo, jesteś nieziemska! Dopiero dziś Cię odkryłam, jesteś genialna!

    masz kolejnego stałego czytacza bloga ;)

    pozdrawiam!
    Ameli!

    OdpowiedzUsuń
  4. To takie piękne, gdy marzenia się spełniają, gratulacje! :) Co do kremu uwielbiam "Dziewczyny do wzięcia", ale ważne żeby z kremem nie przesadzić bo nici z randki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać książki :) na pewno kupię!
    W empiku na stronie internetowej już jest przedsprzedaż, możliwe to że kupując miałabym wcześniej przed premierą? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. MMMMMM <3 Filmem jak i kremem mega mnie zaciekawiłaś :D Chętnie skorzystam z porady i przygotuję krem do seansu "Dziewczyn..." <3

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluję książki :DDD krem wygląda smacznie ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ ten krem musi być pyszny!
    Gratuluję książki! Czy jest dostępna w księgarniach?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypraw mnie7 września 2013 18:39

    Łał! Gratuluję książki. Z pewnością kupię z racji, że masz pomysł na realizację bloga i jesteś w tym konsekwentna.
    Pozdrawiam
    A.
    P.S.: Krem sułtański to już na wieki będzie utożsamiany z "Dziewczynami do wzięcia".

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam ten krem:) a co do ksiazki gratuluje i licze na maly konkurs w ktorym bedzie mozna ja wygrac:)

    OdpowiedzUsuń